O mnie

Moje zdjęcie
o Moda o Lifestyle o Wnętrza o Absolwentka Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach, o kierunku Wzornictwo. Stylizacją i projektowaniem ubioru interesuje się od wielu lat. Zajmuje się również blogowaniem, fotografią , wystrojem wnętrz oraz marketingiem. W Rybniku, swoim rodzinnym mieście zorganizowała kilka swoich autorskich pokazów mody oraz wystaw fotografii. Zaprojektowała stroje dla hostess na Międzynarodową Galę Wschodnich Sztuk Walki Only One, która odbyła się w maju 2015 w Katowickim Spodku. Na swoim koncie ma równie kolekcję odzieży „Innocent”, której premiera odbyła się w listopadzie 2015 podczas Akademii Mody i Dizajnu w Katowicach. Aktualnie swoje życie poświęca synowi Franciszkowi i mężowi Mateuszowi. Razem z mamą prowadzi salon sukien ślubnych "Lilia". Ma ambitne plany wprowadzić swoją ślubną kolekcję. Pani domu, bizneswoman i marzycielka...

sobota, 28 stycznia 2017

"Innocent" studyjnie

 
Nareszcie dostałam zdjęcia. W Grudniu miałam przyjemność stylizować pewną studyjną sesję zdjęciową. Wykorzystałam moje projekty z kolekcji "Innocent", które idealnie wpisały się w minimalistyczny klimat. Kolekcja składa się z 8 sylwetek, wszystkie elementy można ze sobą łączyć i mieszać. Przezroczyste wstawki na minimalistycznych formach tworzą ciekawy efekt plastyczny i pokazują piękno kobiecego ciała ❤ Zdjęcia wyszły mega! Dzięki! 

fotograf - Marlena Faerber | modelka - Roksana Marcol | Make-up - Adrianna Stasiak | Stylizacja i projekty - Inez Szewczyk 







piątek, 20 stycznia 2017

Postanowienie noworoczne - dieta


Chyba każdy co roku ma jakieś postanowienia noworoczne. Najczęściej z początkiem realizacji mamy zapał ale w miarę upływu czasu maleje... To nie jest moja pierwsza dieta i próby pozbycia się zbędnych kilogramów. Lecz tym razem postanowiłam doprowadzić sprawę do końca i nie poddawać się w połowie drogi. Jeśli nie osiągnę swojego celu czyli zrzucenia 10kg i ustabilizowania wagi - dieta się nie skończy. Postanowiłam skorzystać z rady eksperta i udałam się na Natur House. Kilka lat temu również prowadziłam swoją dietę w takim punkcie ale niestety miałam za słabą motywację i przerwałam kurację co poskutkowało efektem jojo.  Nagłe przerwanie restrykcyjnej diety i powrócenie do dawnych nawyków tak się niestety kończy. Teraz mam motywację, zapał i mnóstwo wsparcia. 

Jak wygląda dieta? Oczywiście 5 posiłków dziennie, mnóstwo wody - ok 2,5l, suplementy no i ćwiczenia! Ograniczamy węglowodany ale nie rezygnujemy z nich. Warzywa, owoce i białko to podstawa. Rezygnujemy z soli i cukru, doprawiamy ziołami tak aby wszystko co jemy nam smakowało. Ustalamy sobie harmonogram dnia bo regularność jest również bardzo ważna! 

1. Śniadanie - ja wstaję ok 7:00-8:00 rano. Wtedy robię śniadanie sobie oraz Franiowi. Przygotowuję sobie: 2 kromki chleba razowego z serkiem Bieluch, chudą szynką z indyka, warzywa mogę zjeść "bez ograniczeń" czyli aż się najem. Zazwyczaj robię kanapki. Do tego kawa z mlekiem 1,5% i oczywiście ziołowy suplement z wodą 10min przed posiłkiem. Ja się najadam i nie czuję się głodna :)


2 i 3. Drugie śniadanie i podwieczorek- ok 11:00-12:00 jem miskę jogurtu naturalnego (ok 180g) z granulkami Fibroki czyli błonnikiem oraz owocem np. mandarynką, musem truskawkowym lub plasterkiem ananasa. Taką samą porcję jem również na podwieczorek ok 17:00  
 


4. Obiad - ok 14:00-15:00 - tutaj mam pole do popisu. Obiadowy talerz dzielimy na 3 części. Połowa talerza to warzywa, jedna ćwiartka węglowodany: brązowy ryż, brązowy makaron lub kasza, druga ćwiartka to mięso. Mogę zjeść porcję mięsa "wielkości dłoni" - ważne żeby nie było smażone na tłuszczu. Przykładowy obiad: Brązowy makaron ze szpinakiem i łososiem w przyprawie z suszonch pomidorów, czosnku i bazyli. Dieta na prawdę może być smaczna! Możemy jeść białe mięso i chude ryby. Zaleca się również używanie oliwy z oliwek - 2 łyżki dziennie np do sałatki, skropienia mięsa lub warzyw. 



5. Kolacja - 19:00-20:00 - zazwyczaj robię sałatkę typu śródziemnomorskiego czyli mix sałat, pomidor, papryka, ogórek, jakieś mięso oraz przyprawy. Może być reszta kurczaka z obiadu lub tuńczyk z puszki w sosie własnym. Można też wkroić jajko. Należy pamiętać, że podczas diety można zjeść 2 żółtka tygodniowo a białka bez ograniczeń.


 Woda jest również bardzo ważna! ok 2l dziennie. Aby pamiętać o piciu - co nie jest takie łatwe bo często nie zdajemy sobie sprawy z tego ile wypiliśmy - można zainstalować aplikację na telefon, która przypomina nam o szklance wody. Określa limit dzienny i co jakiś czas alarmuje nas i przypomina. Jest to bardzo komfortowe i wygodne. Każdą wypitą szklankę dodajemy i widzimy ile jeszcze nam pozostało oraz ile za nami. Bardzo polecam wszystkim :) 


Skoro mamy już ustaloną dietę oraz nie zapominamy o nawadnianiu musimy się zacząć ruszać! Aby nie wydać fortuny polecam ćwiczenia w domu. Masz konsolę z kinectem? Dobrze się składa. Możesz ćwiczyć przed telewizorem razem ze swoim prywatnym instruktorem. Ja mam "grę" Zumba Fitness. Tańczę 30 min a drugie pół godziny wykorzystuję na ćwiczenia takie jak brzuszki (100 dziennie!), wymachy nóg, przysiady itp. W sumie 60 min dziennie. Chcę również wprowadzić basen raz w tygodniu. 

Podsumowując: 

1. Dieta 
- systematyczność
- zdrowie
- suplementy 

2. Woda
- ok 2l dziennie  

3. Ruch
- 60min dziennie 
- basen raz w tygodniu

Trzymając się tych zasad mamy szansę na sukces :) Trzymajcie kciuki! Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam na instagram -> @inezszewczyk 
W razie jakichkolwiek pytań, piszcie, chętnie odpowiem!

niedziela, 8 stycznia 2017

Nowy rok, nowe wyzwania!




Pierwszy post w Nowym Roku! 2017 zaczęłam z wielkim hukiem! Pomijając przeziębienie w Sylwestra i Nowy Rok kolejne dni przyniosły nam wiele nowości! Postanowiliśmy z mężem spełnić jedno z naszych marzeń. Zrobiliśmy sobie tatuaże :) Już w zeszłym roku, na rocznicę sprezentowałam mojej drugiej połówce bon do studia Kamuflaż Tattoo. Mati odwdzięczył mi się tym samym na urodziny. Więc ustaliśmy termin i 6 stycznia, o 9:00 oboje stawiliśmy się w Jastrzębiu. Tego dnia trzęsłam się nie tylko z zimna ale także trochę ze strachu. 
Pierwszy tatuaż... wzór gotowy ale gdzie go zrobić? Byłam pewna, że na przedramieniu ale do ostatniego momentu nie wiedziałam, czy na wewnętrznej czy zewnętrznej stronie ręki. Jako, że mąż był pierwszy, miałam jeszcze chwilę do namysłu... Zrobiłam tak jak on czyli od wewnątrz :) Jest dosyć duży i zajmuje prawie całe przedramię. Nie jest to malutki napis na nadgarstku. Jestem bardzo zadowolona! Czy bolało? Trochę. To uczucie można porównać do lekkiego "kopania" prądem ale da się znieść.
Tuż po skończeniu, na świeży tatuaż nakłada się zabezpieczającą folię czyli taki opatrunek, który nosi się przez kolejne 2 dni. Resztki tuszu rozmazały się i zamydliły wzór. Po ściągnięciu i umyciu wygląda idealnie :)
Wysoki poziom adrenaliny sprawia, że to trochę uzależnia i siedząc na fotelu już się myśli o kolejnym tatuażu. Może kiedyś... 


 A Wy macie jakieś tatuaże? pochwalcie się :)