O mnie

Moje zdjęcie
o Moda o Lifestyle o Wnętrza o Absolwentka Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach, o kierunku Wzornictwo. Stylizacją i projektowaniem ubioru interesuje się od wielu lat. Zajmuje się również blogowaniem, fotografią , wystrojem wnętrz oraz marketingiem. W Rybniku, swoim rodzinnym mieście zorganizowała kilka swoich autorskich pokazów mody oraz wystaw fotografii. Zaprojektowała stroje dla hostess na Międzynarodową Galę Wschodnich Sztuk Walki Only One, która odbyła się w maju 2015 w Katowickim Spodku. Na swoim koncie ma równie kolekcję odzieży „Innocent”, której premiera odbyła się w listopadzie 2015 podczas Akademii Mody i Dizajnu w Katowicach. Aktualnie swoje życie poświęca synowi Franciszkowi i mężowi Mateuszowi. Razem z mamą prowadzi salon sukien ślubnych "Lilia". Ma ambitne plany wprowadzić swoją ślubną kolekcję. Pani domu, bizneswoman i marzycielka...

niedziela, 8 stycznia 2017

Nowy rok, nowe wyzwania!




Pierwszy post w Nowym Roku! 2017 zaczęłam z wielkim hukiem! Pomijając przeziębienie w Sylwestra i Nowy Rok kolejne dni przyniosły nam wiele nowości! Postanowiliśmy z mężem spełnić jedno z naszych marzeń. Zrobiliśmy sobie tatuaże :) Już w zeszłym roku, na rocznicę sprezentowałam mojej drugiej połówce bon do studia Kamuflaż Tattoo. Mati odwdzięczył mi się tym samym na urodziny. Więc ustaliśmy termin i 6 stycznia, o 9:00 oboje stawiliśmy się w Jastrzębiu. Tego dnia trzęsłam się nie tylko z zimna ale także trochę ze strachu. 
Pierwszy tatuaż... wzór gotowy ale gdzie go zrobić? Byłam pewna, że na przedramieniu ale do ostatniego momentu nie wiedziałam, czy na wewnętrznej czy zewnętrznej stronie ręki. Jako, że mąż był pierwszy, miałam jeszcze chwilę do namysłu... Zrobiłam tak jak on czyli od wewnątrz :) Jest dosyć duży i zajmuje prawie całe przedramię. Nie jest to malutki napis na nadgarstku. Jestem bardzo zadowolona! Czy bolało? Trochę. To uczucie można porównać do lekkiego "kopania" prądem ale da się znieść.
Tuż po skończeniu, na świeży tatuaż nakłada się zabezpieczającą folię czyli taki opatrunek, który nosi się przez kolejne 2 dni. Resztki tuszu rozmazały się i zamydliły wzór. Po ściągnięciu i umyciu wygląda idealnie :)
Wysoki poziom adrenaliny sprawia, że to trochę uzależnia i siedząc na fotelu już się myśli o kolejnym tatuażu. Może kiedyś... 


 A Wy macie jakieś tatuaże? pochwalcie się :)

piątek, 30 grudnia 2016

Święta, święta i po...


Ależ to były wspaniałe, rodzinne Święta :) Musieliśmy się podzielić i kilka dni spędzić z moją rodziną a kilka dni z rodziną męża. Była to pierwsza Wigilia naszego Frania. Dostał wspaniałe prezenty od swoich dziadków. Pod choinką aż nie było miejsca! Ja również otrzymałam kilka cudownych drobiazgów. Mąż sprezentował mi "niebieskie pudełeczko" pełne pachnących kosmetyków z Douglasa. Bardzo cieszę się również z kompletu do kuchni: rękawica, podkładka oraz fartuch ponieważ... idealnie komponują się z prezentem od mamy czyli robotem kuchennym i piekarnikiem, na który już nie mogę się doczekać. Kochana Laura podarowała nam ogromne zdjęcie z naszego ślubu w ręcznie robionej, metalowej ramie. Chyba byłam bardzo grzeczna bo wszystko jest piękne! Wy też pochwalcie się swoimi prezentami! :) 







Sylwester już jutro! Macie już wybraną kreację? Ja już swoją skompletowałam. Klasyczna mała czarna będzie w sam raz na rodzinną domówkę. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!